Kiedy myślimy o Świętach w Polsce, przed oczami mamy śnieg, choinkę pachnącą lasem i lepienie pierogów. A jak to wygląda na Costa del Sol? Tutaj Święta mają zapach morskiej bryzy, smak owoców morza i… temperaturę, która zachęca do spacerów w okularach przeciwsłonecznych. Dla wielu naszych Klientów, pierwsze hiszpańskie Święta to szok kulturowy, oczywiście w pozytywnym wymiarze. Dziś w International Investment Marbella zabieramy Was w podróż po hiszpańskich Świętach.
Klimat: Fiesta na ulicach zamiast ciszy nocnej
Polsce Wigilia to czas wyciszenia, spędzany w ścisłym gronie rodzinnym w domowym zaciszu. Na Costa del Sol, choć rodzina jest najważniejsza, świętowanie jest znacznie głośniejsze i bardziej… wychodzące na zewnątrz.
Przed kolacją wigilijną ulice Marbelli i Malagi tętnią życiem. Hiszpanie spotykają się w barach tapas, piją wino, składają sobie życzenia i śmieją się głośno. To prawdziwa fiesta życia!
Nochebuena (Wigilia) – Królują owoce morza, nie karp
Największa różnica kulinarna? Zapomnijcie o karpiu czy barszczu z uszkami. Hiszpański stół wigilijny to uczta dla miłośników owoców morza i mięs.
Co znajdziesz na hiszpańskim stole?
- Entrantes (Przystawki): Najlepszej jakości szynka Jamón Ibérico, sery Manchego i oliwki.
- Mariscos: Krewetki (gambas), langustynki i małże to absolutna podstawa. Im więcej, tym lepiej.
- Danie główne: Często jest to pieczona jagnięcina (cordero) lub prosię (cochinillo), a rzadziej ryba (jeśli już, to np. dorada pieczona w soli).
- Słodycze: Zamiast makowca króluje Turrón (rodzaj nugatu z migdałami, miodem i białkami jaj) oraz Polvorones (kruche, mączne ciasteczka).
Ciekawostka: W Hiszpanii nie ma tradycji dzielenia się opłatkiem. Zamiast tego, rodzina po prostu wznosi toast Cavą (hiszpańskim winem musującym) i życzy sobie „Feliz Navidad”.
Kto przynosi prezenty i kiedy? (Najważniejsza różnica!)
To tutaj dochodzi do największego „nieporozumienia” między polską a hiszpańską tradycją.
- W Polsce: Prezenty otwieramy 24 grudnia wieczorem, a przynosi je Święty Mikołaj (lub Gwiazdor)
- W Hiszpanii: Choć wpływy komercyjne sprawiają, że Papá Noel coraz częściej pojawia się 24 grudnia, to tradycyjnie najważniejszym dniem jest 6 stycznia.
To Los Reyes Magos (Trzej Królowie) są głównymi dostarczycielami prezentów. Hiszpańskie dzieci piszą listy do Kacpra, Melchiora i Baltazara, a nie do Mikołaja.
Dzień wcześniej, 5 stycznia wieczorem, w miastach takich jak Marbella odbywa się Cabalgata de Reyes – spektakularna parada Trzech Króli, podczas której z wielkich platform rzucane są w tłum cukierki (dosłownie tony słodyczy!). To wydarzenie, które trzeba zobaczyć na własne oczy.
Sylwester i 12 winogron szczęścia
Nie możemy pominąć Nochevieja (Sylwestra). O północy, zamiast tylko patrzeć na fajerwerki, każdy Hiszpan ma w ręku 12 winogron (las uvas de la suerte).
Z każdym uderzeniem zegara na Puerta del Sol (transmitowanym w TV) trzeba zjeść jedno winogrono. Jeśli zdążysz zjeść wszystkie 12 przed końcem bicia zegara – czeka Cię 12 miesięcy szczęścia i pomyślności. To tradycja traktowana bardzo poważnie i z dużą dawką śmiechu!
Roscón de Reyes – Ciasto z niespodzianką
Świętowanie kończy się 6 stycznia, kiedy na stół wjeżdża Roscón de Reyes. To ciasto w kształcie wieńca, ozdobione kandyzowanymi owocami, wypełnione bitą śmietaną.
W środku ukryte są dwie rzeczy:
Ziarno bobu (haba) – kto na nie trafi… musi zapłacić za ciasto w przyszłym roku!
Figurka króla – kto ją znajdzie, zostaje królem dnia i zakłada papierową koronę.
Hiszpańskie Boże Narodzenie jest mniej melancholijne, a bardziej radosne i głośne. To czas, kiedy tradycja miesza się ze słońcem, a zamiast stać w kuchni, spędza się czas na promenadach.
Jeśli marzysz o tym, by w przyszłym roku zamiast odśnieżać samochód przed Wigilią, pójść na spacer brzegiem morza w Marbelli – jesteśmy tu, aby pomóc Ci spełnić to marzenie.
Feliz Navidad życzy zespół Intenational Investment Marbella
Udostępnij
Podziel się


